Zdarzenie, które miało miejsce w Kraśniku, zakończyło się tymczasowym aresztem dla 24-letniego mężczyzny, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekał przed funkcjonariuszami przez blisko 30 kilometrów, a po zakończeniu pościgu próbował uciekać pieszo. W trakcie interwencji służb ustalono, że mężczyzna prowadził pojazd pomimo obowiązującego zakazu. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w areszcie na dwa miesiące, a kara, która mu grozi, może wynosić do 5 lat pozbawienia wolności.
Incydent miał miejsce w sobotni wieczór, gdy policjanci z Posterunku Policji w Wilkołazie podjęli próbę zatrzymania kierowcy samochodu marki Audi. Niestety, mężczyzna nie zastosował się do poleceń funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę. Pościg, w który zaangażowały się również patrole z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku, był kontynuowany przez gminy Wilkołaz i Zakrzówek, aż do samego Kraśnika, gdzie się zakończył.
Ucieczka zakończyła się w rzece Wyżnicy przy ulicy Jagiellońskiej, gdzie kierowca porzucił pojazd i próbował kontynuować ucieczkę pieszo. Został jednak szybko zatrzymany przez policjantów. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało, że 24-latek był trzeźwy, co nie zmienia faktu, że prowadził samochód mimo obowiązującego zakazu wydanego przez sąd. Po zebraniu dowodów i złożeniu stosownych wniosków przez śledczych, sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy. Mężczyzna usłyszał także zarzuty związane z niezatrzymaniem się do kontroli oraz niestosowaniem się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Źródło: Policja Kraśnik
Oceń: Tymczasowy areszt dla kierowcy po pościgu przed policją
Zobacz Także

